Miejscowość ta rozrosła się w XIX wieku za sprawą niemieckich osadników. Była to duża i dobrze zorganizowana kolonia niemiecka, czego świadectwem jest pozostały po niej cmentarz. Cmentarz nieczynny, chociaż pochowano tam osoby zmarłe jeszcze w latach 80-tych XX. wieku. Są tam także pochowani żołnierze niemieccy polegli w walkach z Armią Czerwoną w 1945 roku. W niektórych miejscach znajdują się stare mogiły, często trudne do zauważenia. Znaleźć tam również można zadbane nagrobki z niemieckimi epitafiami. Wiadomo iż w pobliżu cmentarza istniał budynek, w którym jedna część służyła jako szkoła dla polskich i niemieckich dzieci oraz jako miejsce odprawiania nabożeństw. W drugiej części budynku mieszkał duchowny. Wiadomo,iż Administratorka cmentarza dokłada starań by miejsce to zostało odnowione. Odczyszczone mają zostać niewidoczne mogiły oraz ma powstać ogrodzenie.
Miejscowość tą zamieszkiwali czynszownicy czysto niemieccy. Kolonia ta przetrwała do II wojny światowej. Dziś w miejscowości po niemieckich osadnikach pozostały szczątki cmentarza ewangelickiego. Mogiły są już niewidoczne - porosły leśną roślinnością. Spotkać można jedynie kawałki betonowych elementów nagrobków. Zniknął również stamtąd duży, metalowy krzyż, stojący w centrum cmentarza, który był znakiem charakterystycznym dla tego miejsca. Ówcześnie - jak podaje jeden z mieszkańców Czystego - obok cmentarza istniała niemiecka szkoła oraz kościół, po których dzisiaj także nie zostało ani śladu.
Tablica znajduję się w lesie w miejscowości Czyste. Jej uroczyste odsłonięcie odbyło się w listopadzie 2010r. Znajduje się ona w miejscu, w którym niegdyś istniało gospodarstwo, które stało się ostatnim schronem dla sześciu żołnierzy tegoż oddziału i dla samego "Groźnego". Partyzanci w kilka dnia po bitwie pod Prażuchami (5 marca 1946r.) udali się do gospodarstwa w Czystym po wstępnym rozpoznaniu terenu. W wyniku obławy następnego dnia rankiem - 15 marca 1946r.- oddział został schwytany. Partyzanci poddali się bez walki, a sam „Groźny” strzelił sobie w głowę. Umierającego dowódcę wywleczono z domu, po czym wraz z kolegami przewieziono do siedziby UB w Turku, gdzie „Groźny” zmarł. Ciała dowódcy nie udało się odnaleźć. Reszta pochwyconych została zamordowana. 1 marca w miejscu tym oddawana jest cześć wszystkim żołnierzom, którzy walczyli za wolny kraj w ramach Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.